Nad niewielkim jeziorem, na niewielkim mostku siedział człek z długim kijem w ręce. O dziwo, chociaż kijaszek na pierwszy rzut oka mógł się wydawać całkiem zwyczajny, przy nikłym świetle poranka, widać było cienki sznurek z misternie skręconych, brunatnego koloru, dziwnych roślin. Mężczyzna wpatrzony w ciemno niebieską tafle wody, nie dając żadnych oznak życia, sprawiał wrażenie, że śpi. Co pewien czas jednak, budził się z wielkiego skupienia i podnosił do góry długi, jesionowy kij. Na końcu sznura mały przedmiot poczoł błyskać w padających zza horyzontu promieniach słońca. Owy przedmiot, bardzo małych rozmiarów, wśród mnóstwa glonów wesoło podskakiwał, budząc monotonną rzeczywistość wokół do życia. Człek uśmiechnął się do siebie, po czym ostrożnie zdjął glony i na haczyk nabił niewielkiego, wijącego się robaka. Machnąwszy ręką dodał drugiego i zarzucił kijem daleko do przodu. Usiadł spowrotem na drewniana kładkę i ponownie zanurzył się w skupieniu. Nagle zerwał się, z całej siły do góry pociągnął kijkiem. Na końcu sznura widniała wielka ryba, skacząca wysoko w powietrzu. Człek westchnął mimowolnie, spoglądając na odbijające się poranne światło w złocistych łuskach ryby. Z jesionem w prawej ręce, a rybą przerzuconą przez lewy bark udał się rybak w górę ścieżki, w stronę wydobywającego się w oddali jasnego dymu.
Rybołóstwo jest umiejetnością pozwalającą na pozyskiwanie owoców morza (lub innych akwenów wodnych). Niezbędnym atrybutem każdego rybaka jest wędka. |