Autor: Asten Opublikowano: 2004/12/29 Read 4869 times Rozmiar 1.16 KB
Cale życie przy garze...eh czuje się jak kuchta domowa.. -westchnął mag mieszając wciąż to dziwnie pachnącą i bulgoczącą miksturę. Ogień pod wielkim kotłem wciąż to trzaskał jakby przeskakując co rusz na nowy nieobjęty nim jeszcze kawałek drewna, a opary dymu wgryzające się do płuc wciąż to towarzyszyły owemu zajęciu. Mężczyzna pochylił się nad kotłem dorzucając to kolejne składniki starannie wcześniej to na uncje odważone. Wychylił się nieco mocniej do kotła zaglądając. Mikstura jakoby wrzeć poczęła zmieniając jednocześnie barwę na niebieską. Alchemik szybko od kotła odskoczył kawałek zasłaniając przy tym ręką twarz jakby z uwagą jednocześnie obserwując zachowanie się cieczy. Opary powoli ustały.. ciecz nie tak dawno jeszcze zachowująca się niczym, żywioł, który to ledwo z wody wynurzył się obudzony przez jakiegoś śmiertelnika, teraz jasnoniebieską krystalicznie czystą barwę przybrała. Człowiek powoli łyżkę w niej znużył, próbując zaraz to ów dzieło. No tak- obliznął się nieco zaraz to po przełknięciu owej próbki. Dla tej chwili warto znieść te wszystkie trudy - powiedział nieco to wykrzywiając twarz w dziwnym uśmiechu, zaraz to po tym powoli przelewając wywar do kega