Witaj podróżniku Rejestracja / Logowanie
Serwer
Opis Świata
Rzemiosło
Umiejętności
  
Umiejętności: Inżynieria  
Autor: FalcoN
Opublikowano: 2006/2/9
Read 3497 times
Rozmiar 2.81 KB
Strona do wydruku Powiedz przyjacielowi
 
- Nu prędzej, prędzej. Zabierać wszystkie cztery - nawykły do wydawania poleceń głos wydobył się z szerokiej piersi khazada.
- A ty, co robisz - ryknął niemal dostrzegłszy jak jeden z czeladników próbuje zamknąć skrzynkę siadając na niej. W chwilę później chłopak ledwo umknął tęgiemu kopniakowi.
- Czegoś wszystkie narzędzia włożył, ciemięgo - ze złością zadane pytanie sprawiło, że chłopak spuścił oczy. Inżynier jął odkładać na stół, co delikatniejsze sprzęty. Te do jubilerskiej roboty, do robienia lunet i inne równie precyzyjne. Pozostałe pozwoliły już skrzynkę zamknąć.
Ruszyli. Czeladnicy z trudem dźwigali ciężkie metalowe konstrukcje. Szczęśliwie podróż nie trwała długo. Bowiem w Srebrnogrdzie, od warsztatu khazadzkiego inżyniera do gospody "Pod zagubioną dziewicą" nie jest daleko.
- Nu wnosić, wnosić. - zadudnił głos mistrza. Kiedy dwóch czeladników wtargało swoje ciężary do środka, zza baru wyskoczył niewysoka, korpulentna barmanka.
- A co ty mi tu przyniósł, Mothar, a ? - ujrzawszy inżyniera uśmiechnęła się. Na jej twarzy jednak wciąż gościło zdziwienie.
- Ano pan wójt rzekli, że ciemno tu jak w ylfiej rzyci. I goście mało, że nie wiedzą, kogo w mordę leją ... -
- ale ino w nocy - zdołała wtrącić.
... co mało ważne ale czasem nie wiedzą nawet kto w kości wygrał. Co już w porządnej gospodzie, w porządnym mieście zdarzać się nie ma prawa. - zakończył dostojnie.
- Eh jak ty co powisz - dała mu sójkę w bok, chichocząc. Po krótkiej chwili jednak na nowy trafiła problem.
- Mothar. Kto za to zapłaci - niepokój zabrzmiał całkiem wyraźnie.
- Ja - odrzekł dumnie majster - zasię pan wójt obiecali na podatku nieco ulżyć. Nu do roboty łazęgi - pogonił pomocników. Ci poczęli zawieszać przyniesione, misternie zdobione żyrandole. Na każdym wisiały trzy pięknie wykończone lampy.
Brodaty inżynier teraz dopiero zauważył siedzącego w kącie wójta. Ukłonił mu się dudniąc na całą karczmę.
- Powitać, panie wójcie - Wysoki człek w niebieskiej chuście na głowie odpowiedział jeno skinieniem głowy. Nie dlatego aby majstra nie szanował. Przeciwnie, cenił go wielce. Jednak kilka dni wcześniej, w zamachu, poraniony został i mówienie wciąż jeszcze ból mu niosło. Tak jak i gwałtowniejsze ruchy. Z wójtowego stołu sprzątała właśnie statki dziewka w fantazyjnym czerwonym kapelusiku. Nikt nie zauważył, że wskazała mu samymi oczyma dwóch siedzących w kącie gości. Pierwszy z nich, olbrzymiego wzrostu i takiejż muskulatury spokojnie opróżniał kopiasty talerz pieczonej ryby. Kompan jego zaś, jakby dla kontrastu, niewysoki był. Z ruchów nerwowych i wyrazu twarzy przypominał nieco szczura. Popijał z kufla lecz wzroku zachłannego nie odrywał od dekoltu dziewki, wójtowy stół sprzątającej.
Wójt zaś powoli z krzesła wstawszy, do dwójki tej się dosiadł. Po chwili w cichej pogrążyli się rozmowie.
 
Powrót do kategorii | Powrót do strony głównej artykułów
Status KC
NOWY
LOGIN:

gameserver1.aster.pl,5040
Status: OFFLINE
Losowy screen
Eskorta dla skazańców.
Login
Użytkownik:

Hasło:


Zapomniane hasło?

Zarejestruj się!
Copyright 2003-2006 Kraina Cienia. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Silnik: XOOPS 2.0 © 2001-2007 The XOOPS Project
Grafika: FalcoN (Based on XPS) Do korzystania z szablonu, konfiguracji oraz treści powyższej strony mają jedynie prawo odpowiednie struktury serwera Ultima Online : Kraina Cienia ©. Wszelkie próby rozpowszechniania powyższych materiałów pod inną marką bądź na serwerach innych niż serwery firmy Aster winny być uznane za kradzież i publicznie potępiane.